layout-wrota-lipiec2014-tlo-turyst

turystyka.

layout-wrota-lipiec2014-przestrzen

mowiaca przegladarka    slabowidzacy   epuap

 

wrotapodkarpackie.pl

layout-wrota-lipiec2014-tlo-wrota-glowna

layout-wrota-lipiec2014-tlo-przedmiot-puste

Kalendarz wydarzeń

Tryniecki weekend z historią

tryncza

W niedzielę 4 października członkowie Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej 24. Dywizja Piechoty – Garnizon Jarosławski wezmą udział w rekonstrukcji historycznej w Tryńczy. Współautorem scenariusza widowiska jest jarosławianin Zygmunt Huta, rusznikarz i miłośnik militariów.

Na wystawie „1920 – Cud nie tylko nad Wisłą”, która została otwarta w Opactwie Jarosławskim zobaczyć możemy też ekspozycję militariów pochodzących z tego czasu. Eksponaty są własnością Adama Rożka, Krzysztofa Żdana i Zygmunta Huty. To członkowie Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej 24. Dywizja Piechoty – Garnizon Jarosławski. Grupa skupia pasjonatów historii i militariów i działa od 2011 roku. Jej członkowie uświetniają różne uroczystości, biorą udział w inscenizacjach i rekonstrukcjach. Między innym można ich było zobaczyć w Tryńczy, gdzie od wielu lat organizowane są takie rekonstrukcje. A niemal wszystkie militaria w grupie przechodzą przez ręce Zygmunta Huty, rusznikarza z zamiłowania i z wykształcenia. Kiedyś był to jego podstawowy zawód, dziś uprawnienia służą mu do realizacji pasji. Odtwarzanie broni dla grupy rekonstrukcyjnej ma na celu sprawienie, by kawałek żelastwa, który był kiedyś bronią, wyglądał znów bardzo ładnie, ale nie miał cech użytkowych. – W punkcie wyjścia to złom. Trzeba to wszystko dopiero odtworzyć, ale tak, że nie można z tego strzelać. To właśnie moja robota – mówi Zygmunt Huta.
Rusznikarz - wiele zawodów w jednym

Warsztat pana Zygmunta widział wiele. Kiedyś, gdy rusznikarz zajmował się tym zawodowo, wytwarzał on łoża i osady do broni myśliwskiej i sportowej, chwyty ergonomiczne do broni krótkiej, montaż optyki itp. od podstaw. Zdobione rewolwery, broń myśliwska, broń sportowa, którą oglądamy na zdjęciach wyglądają jak dzieła sztuki. Zaś w jego kolekcji są dziś odtworzone eksponaty, pozbawione oczywiście cech użytkowych, broni polskiej z okresu międzywojnia, niemieckiej, sowieckiej. Gospodarz opowiada o tym z pasją. Pamięta, jakie zakłady zbrojeniowe i kiedy opuścił konkretny model. Pokazuje, jak skomplikowany mechanizm w broni maszynowej umieszczali Niemcy, co potem zgubiło ich w rosyjskich mrozach. I jak dobrą broń robili przed wojną Polacy. Większość lśniących eksponatów to drugie życie kawałka zardzewiałego żelastwa, którym były, zanim trafiły w ręce rusznikarza z Jarosławia. – Broń interesowała mnie od dziecka. Nie jej użytkowanie, ale budowa i historia. Malarstwo, fotografia i broń – to były moje zainteresowania od młodych lat – opowiada Zygmunt Huta. Potem zdobył uprawnienia. – To skomplikowany zawód. Trzeba toczyć jak dobry tokarz, frezować jak dobry frezer, lutować, spawać, robić w drewnie. Trzeba opanować wiele innych zawodów. Oprócz tego wchodzi chemia, oksydowanie i inne dodatkowe elementy. Wszystko to trzeba robić naprawdę dobrze, by komuś głowy nie urwało – mówi.

Rekonstrukcja w niedzielę w Tryńczy

W najbliższym czasie jarosławskich rekonstruktorów zobaczyć będzie można 4 października w Tryńczy. Będą się tam wcielali w rolę polskich żołnierzy, którzy stawią czoła sowieckim najeźdźcom w 1920 roku. Rolę bolszewików odegrają rekonstruktorzy z okolic Krosna. Pierwotnie rekonstrukcja miała odbyć się w sierpniu, ale obostrzenia związane z faktem, że powiat przeworski był w żółtej strefie koronawirusa sprawiły, że wydarzenie zostało przeniesione na pierwszą niedzielę października. Zygmunt Huta jest współautorem scenariusza tego widowiska. Odpowiada za stronę militarną rekonstrukcji. Sceny przed wejściem bolszewików do miasta napisała dyrektor szkoły w Tryńczy. Cała inscenizacja potrwa godzinę. Zygmunt Huta zapowiada, że będzie ciekawie. – Mamy sporo amunicji, jak na taką rekonstrukcję. Huku będzie dużo – podkreśla. Nie zdradzamy całego scenariusza, ale poznane fragmenty potwierdzają te zapowiedzi. Rekonstrukcja będzie elementem całego „Trynieckiego Weekendu z Historią – Cud nad Wisłą.1920”. Organizatorem jest gmina Tryńcza. – Wójt z Tryńczy czuje takie rzeczy – zaznacza współautor scenariusza rekonstrukcji. Czy w Jarosławiu uda się kiedyś zorganizować podobne wydarzenie? Jest przecież co odtwarzać. Być może tak, jednak do tej pory nikt z władz miasta chyba nie miał przekonania do sensu organizacji tego typu wydarzeń. A szkoda. Bo choć rekonstrukcja jest dość kosztownym przedsięwzięciem, to przecież jest kapitalną żywą lekcją historii.

Miejsce Tryńcza

Najbliższe wydarzenia

Brak wydarzeń